Naujienų srautas

Wiadomości2025.05.01 09:30

Pożegnanie z drobnymi monetami: jak zostanie zaokrąglona kwota koszyka?

1 maja rozpocznie się redukcja monet o nominale 1 i 2 centów w obiegu. Odtąd przy płaceniu gotówką za towary i usługi kwota końcowego koszyka zakupów będzie zaokrąglana. Chociaż reforma ta jest popierana przez większość społeczeństwa, eksperci twierdzą, że mogą pojawić się wyzwania w codziennym handlu. 

Monety są wykorzystywane nieefektywnie

Ustawę, na mocy której stopniowo mają zniknąć najmniejsze monety, Sejm przyjął w ubiegłym roku, jednak jej inicjatorem był Bank Litwy.

Główna specjalistka Departamentu Gotówki Banku Litwy Edita Lisinskaitė twierdzi, że monety te nie były efektywnie wykorzystywane, ich siła nabywcza była niewielka, a często po prostu trafiały do skarbonek lub się rozpraszały.

– Te monety nie wracają już do obiegu, około 70 procent z nich nie wraca, podczas gdy dwie trzecie innych monet wraca z powrotem. Jest to proces odwrotny. W obiegu zgromadziła się ogromna ilość tych monet – około 800 ton. To jest około 13 wagonów kolejowych. Część z nich jest gdzieś porozrzucana, zagubiona. Część jest używana. Gdybyśmy obliczyli wartość pieniędzy, które ludzie gubią, to od wprowadzenia euro mamy zagubionych ponad 2 miliony euro – stwierdza rozmówczyni.

Według niej, używanie takich monet nie jest zrównoważone – wydaje się pieniądze na ich bicie, są transportowane, jednak ostatecznie duża część z nich i tak zostaje zgubiona.

Jednakże przewodnicząca Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Handlowych Rūta Vainienė twierdzi, że zwykłe zaokrąglanie monet może być skomplikowane.

– Będziemy zaokrąglać inaczej niż uczyliśmy się w szkole. Wszyscy razem będziemy musieli nauczyć się tego zaokrąglania od nowa. Będzie zaokrąglana łączna suma koszyka zakupów, a nie ceny poszczególnych towarów. Przychodzę do sklepu, kupuję chleb, bułkę, kefir. Kasjer nalicza kwotę na kasie fiskalnej i kasa automatycznie stosuje zaokrąglenie – zaznacza Vainienė.

Rozmówczyni wyjaśnia, że jeśli łączna kwota zakupów kończy się cyframi 1 lub 2, na przykład dziesięć euro i jeden lub dwa centy, wówczas klient będzie musiał zapłacić dziesięć euro. Kwota będzie zaokrąglana w dół. Jeżeli kończy się na 3 lub 4 centach, na przykład 10,03 euro – wtedy zaokrągla się w górę do 10,05 euro. Również w dół, do 5 centów, będzie zaokrąglana suma kończąca się na 6 lub 7 centach. A odpowiednio, jeśli suma kończy się na 8 lub 9 centach, zostanie zaokrąglona w górę do 10 eurocentów.

Według Vainienė, handlowcy przygotowują się i oczekują na kampanię informującą ludność o procesie zaokrąglania.

– Chcemy, aby wyjaśnianie nie odbywało się już przy kasie, w punktach sprzedaży. To nie jest odpowiedni moment na tłumaczenia. To nie jest praca kasjera. To nie jego inicjatywa, ani też inicjatywa handlowców. Jeśli już zdarzą się sytuacje krytyczne – tak, wtedy wyjaśni. Ale bardzo byśmy chcieli, żeby ludzie przychodzili już z wiedzą – zaznacza Vainienė.

Prezeska Stowarzyszenia Księgowych i Rewidentów Daiva Čibirienė mówi, że zaokrąglanie przypomina swego rodzaju loterię, w której nie działa teoria prawdopodobieństwa, ale można „wygrać” przy zaokrąglaniu, odpowiednio kalkulując i modyfikując swoje wybory zakupowe.

Podkreśla ona, że w zaokrąglaniu będą także pewne wyjątki. Jednym z nich są jednorazowe torby.

– Z torebkami jest problem. Jeśli kupisz coś za dwa eurocenty, to właśnie te dwa centy trzeba będzie zapłacić. I tutaj zaokrąglenie nie obowiązuje. A jeśli zakup kosztuje trzy eurocenty, również trzeba będzie zapłacić. I tu zacznie się ta ciekawa część. Jakby szerzyło się przekonanie, że centów już nie będzie – ale one będą. Będą i będziemy musieli je mieć oraz zapłacić te trzy eurocenty. Wezmę trzy torebki – trzy eurocenty. Daję euro, otrzymam 97 eurocentów reszty. I tutaj żadne zaokrąglenia nie działają – wyjaśnia Čibirienė.

Według Lisinskaitė, jeśli łączna suma koszyka zakupów wynosi do 5 centów, to należy ją zapłacić w takiej wysokości, w jakiej jest – nie będzie zaokrąglana. Jednak, jak mówi rozmówczyni, w praktyce takie sytuacje prawie się nie zdarzają.

Reforma nie znajdzie odzwierciedlenia w portfelach

Członek Europejskiego Komitetu Spraw Socjalnych i Gospodarki Kęstutis Kupšys zapewnia, że zaokrąglanie kwoty koszyka zakupów nie jest skomplikowane, a do reformy stopniowo się przyzwyczaimy.

– W końcu sami dostrzeżemy korzyści. Mniej centów będzie gubionych, mniej metalu zużywanego. Prawdopodobnie również obciążenie dla handlowców się ostatecznie zmniejszy, kiedy nie będą już musieli troszczyć się o dodatkowe monety do inkasowania – mówi rozmówca.

Według niego, z czasem odczujemy więcej plusów niż minusów, a skutki reformy nie odbiją się na naszych portfelach.

– Końcowy efekt w naszych kieszeniach, jeżeli korzystamy wyłącznie z gotówki, będzie wyraźnie 50 na 50. Innymi słowy, z biegiem czasu ten plus i minus – zarówno w naszych kieszeniach, jak i w kieszeniach sieci handlowych – będzie mniej więcej taki sam. Oczywiście, jeśli konsumenci zaczną kombinować, być może trochę więcej na tym zyskają – mówi Kęstutis Kupšys.

Choć kwota koszyka zakupów będzie zaokrąglana, monety o nominale 1 i 2 centów nie znikają z obiegu – nadal będzie można nimi płacić i otrzymywać resztę.

Zgodnie z obowiązującym również obecnie uregulowaniem prawnym, handlowcy mają prawo nie przyjmować więcej niż 50 sztuk monet tego samego nominału.

Kupšys mówi, że coraz rzadziej płacimy gotówką, a z czasem całkowicie przejdziemy na elektroniczne formy płatności.

– Nasze codzienne życie stopniowo zmierza w kierunku pieniędzy elektronicznych – coraz bardziej i bardziej. Cała ta dyskusja, cała ta kula obaw i niepokoju związana z zaokrąglaniem i używaniem drobnej gotówki naturalnie zniknie. Prawdopodobnie za jakieś dwa lata już nie będziemy o tym rozmawiać. Wszyscy się przyzwyczają, wszystko będzie jasne. Wszyscy nauczą się kombinować, a niektórzy po prostu zapomną o drobnych monetach i jeszcze chętniej będą korzystać z pieniędzy elektronicznych – twierdzi Kupšys.

Jednak, jak zauważa Čibirienė, problemy mogą pojawić się w mniejszych, wiejskich sklepach, gdzie nie każdy będzie mógł sobie pozwolić na zakup nowoczesnych kas fiskalnych.

– W miastach płatności kartą są bardzo popularne. [...] Ale to, co słyszę w rejonach, to że zmiany najbardziej dotkną właśnie obszary wiejskie, klientów małych sklepików wiejskich – tych sklepów, które być może nawet nie będą w stanie sobie pozwolić na zakup nowoczesnych kas fiskalnych, które mają funkcję zaokrąglania. Tam sprzedawczyni będzie musiała być naprawdę bystra i umieć zaokrąglać nie tak, jak uczono w szkole, ale tak, jak to przewiduje akt prawny – mówi rozmówczyni.

Przeprowadzony sondaż pokazuje, że dwie trzecie mieszkańców popiera reformę.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane