Ostatnia noc fascynowała obserwatorów wyjątkowym widokiem. Księżyc był jaśniejszy i większy niż zwykle, a częściowe zaćmienie Księżyca miało miejsce w nocy ze wtorku na środę.
Wrześniowa pełnia księżyca jest niezwykła – to superksiężyc. Pojawia się, gdy pełnia księżyca zbiega się ze zjawiskiem zwanym perygeum (kiedy Księżyc znajduje się najbliżej Ziemi na swojej orbicie). W najbliższym punkcie Księżyc w pełni może być do 14 proc. większy i o 30 proc. jaśniejszy niż najsłabszy Księżyc w roku. Oznacza to, że superksiężyc ma większy niż zwykle wpływ na naszą planetę.
Superksiężyc pojawia się trzy lub cztery razy w roku. Następnym razem będziemy świadkami tego zjawiska 17 października i 16 listopada.
Wrześniowy Księżyc jest wyjątkowy nie tylko dlatego, że jest superksiężycem, ale także dlatego, że ma częściowe zaćmienie.

Zaćmienia Księżyca spowodowane są przejściem Ziemi pomiędzy Słońcem a Księżycem, którego cień pada na powierzchnię satelity. Tym razem cień nie zakrył całkowicie Księżyca, dlatego zjawisko to nazywa się częściowym zaćmieniem. Podczas największego zaćmienia najciemniejsza część cienia Ziemi pokrywała zaledwie 3,5 proc. widocznej strony Księżyca.
Zaćmienie jest widoczne w Europie, Afryce, Grenlandii oraz Ameryce Północnej i Południowej. Zaczęło się około godz. 5 czasu litewskiego.







