Propozycja zaostrzenia istniejących ograniczeń dla obywateli Białorusi i Rosji jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej (UE), wynika z wniosków prawników Ministerstwa Sprawiedliwości.
Poprawki, opracowane przez trzech konserwatystów, proponują usunięcie możliwości ubiegania się przez Rosjan i Białorusinów o wizy już na Litwie, chyba że pośredniczy w tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ).
Bez takich wiz cudzoziemcy ci w zasadzie nie mogliby również ubiegać się o zezwolenie na pobyt czasowy na Litwie.
Według Ministerstwa, państwa członkowskie UE są zobowiązane do wydawania niezbędnych wiz cudzoziemcom, którzy spełniają wszystkie warunki przyjęcia określone w dyrektywach.

Dyrektywy przewidują również, że wniosek o zezwolenie na pobyt zostanie odrzucony, jeśli dany obywatel państwa trzeciego zostanie uznany za zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa publicznego lub zdrowia publicznego.
Właściwe organy państwa członkowskiego mogą zatem zasadnie odmówić wydania odpowiednich dokumentów pobytowych po przeprowadzeniu indywidualnej oceny.
- (...) W zakresie, w jakim projekt uniemożliwia obywatelom państw członkowskich, o których mowa w projekcie, ubieganie się o dokument pobytowy bez poddania się ocenie ich indywidualnej sytuacji, przepisy projektu są niezgodne z przepisami wyżej wymienionych dyrektyw - czytamy w dokumencie.
Na początku grudnia konserwatyści Audronius Ažubalis, Laurynas Kasčiūnas i Paulius Saudargas zarejestrowali propozycję zaostrzenia restrykcji wobec obywateli Białorusi, zrównując sankcje z tymi nałożonymi na Rosjan.

Według posłów, zaostrzenie wjazdu Białorusinów jest podyktowane danymi litewskiego wywiadu wskazującymi na zwiększone zagrożenie ze strony białoruskich służb specjalnych w rekrutacji nowych przybyszów.
Jednocześnie konserwatyści proponują nowe ograniczenie dla Rosjan, a mianowicie zaprzestanie przyjmowania ich wniosków wizowych nie tylko za granicą, ale także na Litwie.
Sejm przyjął już ustawę o środkach ograniczających dla obywateli Rosji i Białorusi, ale dla tych drugich wprowadzono mniej restrykcji.
Prezydent Gitanas Nausėda stał na stanowisku, że obywatele Białorusi powinni podlegać takim samym sankcjom jak Rosjanie, ale Sejm uchylił jego weto, uzasadniając, że obywatele Białorusi powinni być traktowani łagodniej.





