Rosyjska propaganda w naszym kraju nabiera tempa. Białoruskie KGB jest teraz bardziej aktywne niż kiedykolwiek – stwierdził w wywiadzie dla LRT RADIJAS szef Departamentu Bezpieczeństwa Państwa Darius Jauniškis.
- Jesteśmy świadkami intensyfikacji działalności białoruskiego KGB, która w rzeczywistości osiąga historyczne wyżyny, nigdy nie była tak intensywna" - powiedział Jauniškis w niedzielę.
Dodał, że niektórzy członkowie białoruskiej diaspory na Litwie wzbudzają szereg wątpliwości kontrwywiadu.
Ponadto, jak wskazał, rosyjska propaganda w naszym kraju nabiera tempa.

Jauniškis nie posiada informacji o jakichkolwiek próbach werbowania urzędników państwowych, urzędników służby cywilnej lub polityków przez służby nieprzyjaznych państw. - W tej chwili nie mam takich informacji wywiadowczych, ale gdybym je miał, nie mam wątpliwości, że zostałyby podjęte jakieś działania. A jeśli dojdzie do próby uzyskania dostępu, nie mam wątpliwości, że to namierzymy – dodał.
Szef litewskiego wywiadu odniósł się do niedawnych fałszywych doniesień o ładunkach wybuchowych w szkołach i poszczególnych instytucjach na Litwie. - Wszystkie te groźby wysadzenia szkół lub niektórych instytucji, wysadzenia elektrowni jądrowej, lotnisk - musimy zdać sobie sprawę, że już jesteśmy wciągnięci w ten cały wir. Są to operacje informacyjne mające na celu pomieszanie nam w głowach, sprawienie, byśmy zaczęli się nawzajem wyrzynać, byśmy żyli w poczuciu niepewności przez cały czas, myśląc, że przez cały czas jest bardzo źle. To właśnie widzimy i stwierdzamy bez żadnych wątpliwości - powiedział Jauniškis.
W październiku na Litwie nasiliły się fałszywe doniesienia o ładunkach wybuchowych w szkołach i innych organizacjach, w tym w elektrowni jądrowej w Ignalinie, ale żadne z nich nie zostało potwierdzone.



