Dwudniowy szczyt NATO w Wilnie zwieńczyło przemówienie prezydenta USA Joe Bidena na dziedzińcu Uniwersytetu Wileńskiego.
Dużą część przemówienia stanowiły odniesienia do historii Litwy. - Litwa jest powiązana ogromną więzią. Wspólnie z Łotwą i Estonią wywalczyliście Niepodległość i nie pozwoliliście Sowietom zabrać ją powtórnie. To Szlak Bałtycki, a nie Mur Berliński są prawdziwymi symbolami przyszłości Europy. Za waszą wolność 13 stycznia 1991 r. oddało życie 14 bohaterów, gdy ją bronili tysiące wilnian. Pamiętajcie, że USA nigdy nie uznało sowieckich okupantów - podkreślił prezydent.
- Nikt nie może ugasić ognia wolności tego kraju. Płonie on zarówno w Wilnie, jak i w Waszyngtonie. Dzisiaj jednak ten płomień płonie w barwach błękitno-żółtych - zaznaczył Biden.
Prezydent wyróżnił wagę dzisiejszego dnia. - To jest jak zmartwychwstanie, odrodzenie się z popiołu. Litwa stała się krajem walczącym o wolność i możliwości. Miałem ogromny zaszczyt przyjeżdżać na Litwę i tam walczyć o interesy tego kraju. Obserwowałem, jak się zmieniała w lepszą stronę - chwalił litewskie społeczeństwo Biden.

Prezydent USA przypomniał o dołączeniu kolejnych państw do NATO. - Wszystkie kraje łączy święte zaprzysiężenie. Patrzymy we wspólną przyszłość, która nie jest przypadkowa - stwierdził.
Podczas swojej wypowiedzi Biden zwrócił się również do Władimira Putina. - Putin miał nadzieję, że NATO się rozpadnie, ale się mocno mylił. Przygotowaliśmy się na możliwą konfrontację. Widzieliśmy siły wojskowe na terenach przygranicznych, rozumieliśmy, co planuje Putin. Byliśmy gotowi na agresję nawet wtedy, gdy nie wszyscy Ukraińcy wierzyli w prognozy - zauważył.
Biden dodał, że po wybuchu wojny w Ukrainie powstała koalicja składająca się z przedstawicieli 50 narodów, której celem jest pomoc Ukraińcom. Nie porzucimy tego, jesteśmy w tym mocni. Będziemy pomagali Ukrainie przez tyle czasu, ile to będzie potrzebne. Wojna musi się zakończyć w sposób sprawiedliwy. Pamiętajmy, że Rosja może powtórzyć działania na Ukrainie również w innych krajach. Agresja w Ukrainie jest kierowana przeciwko cywilom - powiedział podczas przemówienia.

- Putin uważa, że może przeczekać, ale Ukraina nie ma takiego przywileju. Putin ma nadzieję, że Ukraina się załamie, ale tego nie będzie. Putin nie umknie przed sprawiedliwością, ponieważ jesteśmy wolni, inni, niż on - zaznaczył Biden.
Biden podał Litwę jako przykład kraju, który zawsze walczył o ważne cele. - Pamiętajcie o odwadze, jaką reprezentuje Litwa. Nie poddawajmy się i nie zapominajmy o lepszym jutrze. Nasza walka przed nami, ale nie złamie jedności - zwrócił się do zebranych Biden.

W końcu przemówienia Biden omówił również sytuację międzynarodową. - Od wyboru, jakiego dokonamy dzisiaj, zależy nasza przyszłość. Nasze dzisiejsze działania mają odstraszyć jutrzejszą agresję. Już teraz planujemy życie naszych wnuków. Tylko nasze ambicje i wiara mogą być odpowiedzią na takie wyzwania. Mam nadzieję, że nie są to wyłącznie słowa.
- Czeka nas trudna droga, jednak nie wolno się poddawać. Czym jest dobro i zło? Wybierajmy właściwe wartości, czyli wolność i pozostańmy zjednoczeni, tego uczy historia Litwy. Od nas zależy również, jaka będzie historia Ukrainy - podsumował Biden.









