Ukraina wyraziła ubolewanie z powodu incydentów, podczas których w ubiegłym tygodniu we wszystkich trzech państwach bałtyckich rozbiły się bezzałogowe statki powietrzne – poinformował Pałac Prezydencki.
– Przedstawiciele Ukrainy kanałami dyplomatycznymi wyrazili ubolewanie z powodu tych incydentów w krajach bałtyckich – przekazano w poniedziałkowym komentarzu.
– Pierwotną i fundamentalną przyczyną tych incydentów jest agresywna wojna Rosji przeciwko Ukrainie, która stwarza bezpośrednie zagrożenia dla państw sąsiednich. Ukraina ma prawo do obrony – podkreślono.
Jak informowano, w ubiegłym tygodniu w krajach bałtyckich przemieszczały się i eksplodowały trzy drony. Urzędnicy podejrzewają, że były to ukraińskie bezzałogowce skierowane na cele w Rosji, które zboczyły z kursu.
Państwa bałtyckie podkreśliły, że incydenty te są konsekwencją szeroko zakrojonej rosyjskiej agresji i że podobne zdarzenia mogą się powtórzyć.
Na Litwie w ubiegłym tygodniu dron spadł na zamarznięte jezioro w Rejonie Orańskim, w pobliżu granicy z Białorusią.
Na Łotwie dron eksplodował w samorządzie Krasława, około 1 km od centrum Svarincai, natomiast inny bezzałogowiec na krótko wleciał do przestrzeni powietrznej Łotwy z Białorusi i skierował się w stronę Rosji. W Estonii dron uderzył w komin elektrowni w Auvere.
Tymczasem w Finlandii w weekend rozbiły się dwa ukraińskie drony – w związku z tymi incydentami Kijów przeprosił Helsinki.
Incydenty te wywołały bardziej intensywne dyskusje na temat wzmocnienia obrony powietrznej. Minister ochrony kraju Robertas Kaunas poinformował, że radary wykrywające drony dotrą na Litwę w latach 2026–2028; część z nich już została dostarczona, jednak ich wdrożenie wymaga czasu.
W pełni zintegrowany system wykrywania bezzałogowych statków powietrznych Litwa powinna posiadać do 2030 roku.

