Kolorowe, misternie wykonane i pełne naturalnego uroku wileńskie palmy od pokoleń zachwycają nie tylko na Litwie, ale i daleko poza jej granicami. Są one wpisane na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Litwy, a wkrótce mają szansę trafić także na światową listę UNESCO.
Palmy wileńskie stanowią wyjątkową wizytówkę Rejonu Wileńskiego i żywy symbol lokalnej tradycji, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. To także efekt całorocznej, żmudnej pracy – od wysiewania i zbierania roślin po ich suszenie i misterne wicie. Są to prawdziwe dzieła sztuki ludowej.
Nie ma nic piękniejszego niż wileńskie palmy, które każdej wiosny rozkwitają różnobarwnymi kwiatami. Tym razem przyglądamy się pracy jednej z twórczyń – Danuty Wiszniewskiej, która jest palmiarką w szóstym pokoleniu. Swój kunszt przekazała córce Agacie Granickiej oraz wnuczkom.

Jak się okazuje, tworzenie palm to zajęcie wymagające ogromnej cierpliwości i zaangażowania. Tradycyjnie zajmują się nim głównie kobiety, które przez cały rok pracują nad przygotowaniem materiałów i samych palm.
– Proces zaczyna się już wiosną i latem – od wysiewania oraz zbierania kwiatów i roślin, które następnie są suszone, barwione i przechowywane. Dopiero później przychodzi czas na ich wyplatanie – powiedziała Danuta.

Zapytana o początki pracy nad palmami, podkreśliła, że jest to proces rozciągnięty w czasie.
– No więc prawie cały rok trwa – zaznaczyła. Jak dodała, najbardziej intensywny okres przypada na wiosnę, szczególnie przed Kaziukami, kiedy zainteresowanie wyrobami jest największe.

Palmy tworzone są z naturalnych materiałów – suszonych kwiatów, zbóż i traw, które często są dodatkowo barwione.
– To nieszkodliwa farba. Do ubrania się nie nadaje, to zupełnie inna farba – wyjaśniła palmiarka.

Różnorodność form to jedna z cech charakterystycznych wileńskich palm. Każda palma jest unikatowa. Nie ma dwóch identycznych egzemplarzy – różnią się kształtem, kolorem i układem kwiatów. Wśród nich można znaleźć zarówno płaskie kompozycje, jak i walcowate formy czy bogato zdobione ornamenty.
– Pomysły są od razu. Nie myślimy zawczasu – bierzemy kwiatuszki i od razu powstaje wzór. Mogę nawet rozmawiać i nie patrzeć, a robić wszystko – ta palemka sama się kręci – mówiła z uśmiechem.

Wileńskie palmy różnią się od tych spotykanych w innych krajach.
– Tam są jaskrawe, sztuczne kwiaty, a nasze są naturalne, mają naturalne kolory – podkreśliła Wiszniewska.
Największy popyt na palmy przypada na okres przed Niedzielą Palmową oraz podczas Kaziuków. Kupowane są zarówno jako dekoracje do domów, jak i na różne okazje.

Choć wiosna to szczyt sezonu, palmy znajdują nabywców także latem.
– Zdarza się, że i latem są potrzebne, ktoś zamawia i kupuje – dodała.
Danuta Wiszniewska nie zamierza rezygnować ze swojej pasji.
– Na następny rok mam zamiar jeszcze zrobić. Zostaje materiał po Wielkanocy, więc będzie co robić – powiedziała.

Tradycja wicia wileńskich palm trwa więc nieprzerwanie – to efekt całorocznej, żmudnej pracy i rodzinnego przekazu, w którym każda palma jest jedyna w swoim rodzaju, wciąż żywa i pełna kolorów.
Palmy wileńskie mają nie tylko wartość estetyczną, ale i duchową. Święcone podczas Niedzieli Palmowej w kościołach, były przechowywane w domach przez cały rok jako symbol ochrony, szczęścia i błogosławieństwa.

Dziś palmy są ważnym elementem tożsamości regionalnej i atrakcją turystyczną. Szczególnie można je podziwiać podczas słynnego Jarmarku Kaziukowego, który odbywa się co roku w Wilnie i przyciąga rzemieślników oraz turystów z całej Europy.
W 2019 roku tradycja wicia wileńskich palm została wpisana na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Litwy, co podkreśla jej wyjątkowe znaczenie.

Wileńskie palmy to coś więcej niż ozdoba – to żywa tradycja, która łączy naturę, religię i sztukę ludową, będąc dumą mieszkańców Wileńszczyzny i pięknym świadectwem ich kultury.










