Po tym, jak premier Inga Ruginienė oświadczyła w zeszłym tygodniu, że kierowany przez nią rząd ma plany obronne A, B i C, liderzy partii opozycyjnych zaprosili premier do przedstawienia ich sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (NSGK).
- Po dramatycznych przemówieniach w Davos, niepokój o przyszłość NATO i bezpieczeństwo europejskie sięgnął zenitu i po raz kolejny pokazał, że Europa spóźnia się z podjęciem niezbędnych decyzji. W tym kontekście dość osobliwie brzmi teza premier Ingi Ruginienė, że jej rząd ma nie tylko plan obrony A, ale także B i C. To znaczy, że Litwa ma plan na wypadek, gdyby gwarancje NATO przestały obowiązywać. Czy to brzmi wiarygodnie? – napisała w poniedziałek na swoim prywatnym koncie na Facebooku Viktorija Čmilytė-Nielsen, liderka Ruchu Liberałów.
- Takich rzeczy nie powinno się przedstawiać po raz pierwszy w wywiadzie, to nie jest temat do publicznego flirtu. Dlatego wspólnie z liderami konserwatystów i demokratów zaprosiliśmy Ruginienė do NSGK. Będziemy oczekiwać szczegółowej prezentacji planów obronnych B i C – podkreśliła parlamentarzystka.

O zaproszeniu premier poinformował w zeszłym tygodniu w poście na Facebooku lider konserwatystów, poseł Laurynas Kasčiūnas.
W zeszłym tygodniu, w wywiadzie dla portalu informacyjnego Delfi, Ruginienė stwierdziła, że w przypadku rozpadu NATO kierowany przez nią rząd będzie miał nie tylko plany A, ale także B i C, aby zapewnić bezpieczeństwo państwa.



