Od poniedziałku uruchomione zostaje połączenie kolejowe między Wilnem a Tallinem, przedłużając w ten sposób połączenie Wilno-Ryga, działające od ponad roku.
Po skoordynowaniu rozkładów jazdy pociągów litewskich, łotewskich i estońskich przewoźników - LTG Link, Vivi i Elron - pasażerowie będą mogli podróżować z Wilna do Tallina lub z powrotem w ciągu 10 godzin z dwiema przesiadkami - w Rydze i łotewsko-estońskim mieście granicznym Valga.
Pociągi na tej trasie będą odjeżdżać z Tallina codziennie o 10.25 i przyjeżdżać do Wilna o 21.00, a z Wilna pociąg będzie wyjeżdżał o 7:05 i przyjedzie do Tallina o 17.35.
Połączenie pozwoli również podróżnym dotrzeć do drugiego co do wielkości miasta Estonii, Tartu.

Spółka LTG Link podała, że na razie pasażerowie będą musieli kupować oddzielne bilety w każdym kraju, ale wszyscy trzej przewoźnicy pracują nad utworzeniem w najbliższym czasie wspólnej platformy biletowej.
Jak powiedziała w poniedziałek dla radia LRT Violeta Šimelionienė, dyrektor ds. rozwoju międzynarodowego LTG Link, wspólny bilet ma zostać wprowadzony jeszcze na początku 2025 roku.
Do tej pory do stolicy Estonii również można było dojechać pociągiem z Wilna, ale było to niewygodne ze względu na nieskoordynowane rozkłady jazdy, a podróż trwała dłużej niż jeden dzień.
Według Šimelionienė, planowane jest skrócenie obecnego 10-godzinnego czasu podróży, a połączenie to ma się stać bardziej konkurencyjne po zakończeniu budowy europejskiej linii kolejowej Rail Baltica.

- Kiedy Rail Baltica zostanie ukończona, będzie to naprawdę konkurencyjna i wygodna czasowo opcja, tym bardziej że teraz w pociągu można pracować, czytać, podróżując z rodziną lub przyjaciółmi można spędzać wspólnie czas, grać w gry planszowe, więc czas w pociągu różni się od jazdy samochodem i siedzenia w samochodzie - powiedziała dyrektor ds. rozwoju międzynarodowego LTG Link krajowemu nadawcy.
Egidijus Lazauskas, dyrektor generalny Grupy Kolei Litewskich, powiedział, że LTG Link będzie dążyć do utworzenia połączenia do Tallina z tylko jedną przesiadką.




