Naujienų srautas

Wiadomości2024.06.28 14:49

Debaty prezydenckie w USA: czy kraje bałtyckie i Polska mają się czego obawiać?

Barbara Charyton, LRT.lt 2024.06.28 14:49

- Pomyślmy co się stanie z Polską i innymi krajami NATO – mówił Joe Biden podczas czwartkowej debaty prezydenckiej w USA. Podkreślał, że jeśli Rosja nie zostanie powstrzymana to zagrożone mogą być też kraje NATO. Z kolei Donald Trump zapewniał, że wojnę na Ukrainie mógłby zatrzymać od razu po wygranej w wyborach.  Dr Jacek Raubo zauważa, że wszystkie postulaty trzeba oceniać z rezerwą, bo kierowane są raczej do amerykańskich wyborców.

Biden zauważył, że przepisem na III wojnę światową jest pozwolenie Rosji na triumf w Ukrainie. Donald Trump podkreślał, że „jesteśmy bliżej III wojny światowej niż ktokolwiek sobie wyobraża" i zarzucił urzędującemu prezydentowi, że przeciwnicy Stanów Zjednoczonych się go nie boją.

- Warunki Putina dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie są nie do zaakceptowania, ale doprowadzę do zakończenia konfliktu jeszcze przed objęciem prezydentury - mówił w czwartek Donald Trump w studiu CNN w Atlancie.

Co więcej, były prezydent stwierdził, że do rosyjskiej inwazji nigdy by nie doszło, gdyby prezydentem był ktoś szanowany przez Putina. Szczególną krytyką objął też koszt wsparcia Ukrainy, a prezydenta Zełenskiego nazwał „najlepszym sprzedawcą w historii".

- Biden dał im 200 miliardów. To dużo pieniędzy (...) Mówię tylko, że to pieniądze, których nie powinniśmy byli wydawać - stwierdził. Zaznaczył, że Amerykę od Europy dzieli Ocean i to Europa powinna ponieść główne koszty wsparcia Ukrainy.

Dr Jacek Raubo, szef działu analiz serwisu Defence24, zauważa, że debaty prezydenckie w USA są tradycyjnie nacechowane emocjonalnością, jednak kraje bałtyckie i Polska powinny te wypowiedzi traktować z rezerwą.

- Wszystkie te przekazy były, przede wszystkim, skierowane do wewnątrz, do własnych wyborców i były wcześniej dokładnie zaplanowane ze strategami. Obie partie dysponują całym katalogiem strategów, którzy analizują poszczególne segmenty ich wyborców i zastanawiają się jaki sygnał im wysłać, dlatego powinniśmy zachować duży dystans do tych wypowiedzi – tłumaczy ekspert i dodaje, że Polska i kraje bałtyckie powinny się jednak przygotować do możliwej wygranej Trumpa.

- Wiemy kim jest Trump, natomiast nie wiemy kto będzie wokół niego, chodzi o struktury doradcze i strategiczne. Gdy ta administracja się wykrystalizuje to będziemy musieli jako region wprowadzić wiele elementów polityki i bezpośredniej, i zakulisowej, aby umiejętnie ten element naszych interesów strategicznych wgrać w politykę waszyngtońską – mówi Raubo.

Jak zauważa, pomimo iż większość uwagi jest skoncentrowana na wyborach prezydenckich, to jednak duże, jeśli nie większe, znaczenie będą miały wybory do Kongresu USA.

- To Kongres będzie decydujący, bo jeżeli demokratom uda się wprowadzić swoją agendę i wygrać w którejś z izb, to sytuacja nasza w regionie będzie o wiele bardziej pozytywna, ponieważ partie amerykańskie będą musiały się zgrywać w kwestiach międzynarodowych – tłumaczy.

Trump podczas debat zapewniał, że nie chce aby USA wydawały duże pieniądze na rzecz Ukrainy. Zapewniał też, że byłby w stanie zatrzymać wojnę na Ukrainie jeszcze jako prezydent elekt. Wcześniej dwóch byłych kluczowych doradców Donalda Trumpa przedstawiło plan pokojowy na zakończenie wojny Rosji z Ukrainą, jeśli ten zostałby amerykańskim prezydentem.

Kluczowym punktem ma być skłonienie obu stron, Ukrainy i Rosji, do negocjacji. Pomóc w tym ma zawieszenie broni w oparciu o „obecne pozycje na froncie”. Kijów ma też usłyszeć deklarację przekazania amerykańskiej broni, z kolei Moskwa zostanie zapewniona, iż kraj na który natarła w lutym 2022 roku „nie dołączy do NATO w dłuższym okresie”.

Raubo zauważa, że wypowiedzi Trumpa są odrealnione, niezgodne z sytuacją frontową.

- Trudno przypuszczać, żeby po wydaniu tak olbrzymich pieniędzy amerykanie zrobili drugi Afganistan i powiedzieli „wycofujemy się, cała pomoc dla walczącej Ukrainy będzie kasowana”. Tu istotny jest Kongres, bo to on uchwala pomoc wojskową, a nie Biały Dom. Druga kwestia to zgoda jednej i drugiej strony na przesunięcie terytorialne – to jest bardzo niebezpieczne dla amerykańskich sojuszników, bo jak można to wykonać w wymiarze wojny w Ukrainie, to sojusznicy będą się zastanawiać jak amerykanie podejdą do potencjalnych konfliktów w przyszłości. Poza tym sama Rosja, przecież Trump nie przyjdzie do Putina mówiąc „siadaj do stołu i podpisuj co ja ci przyniosłem”. Próbował Trump zrobić taki scenariusz z Kim Dzong Unem, jak to wyszło? Chwilę później nazywał północnokoreańskiego dyktatora „rocketmanem” i groził, że USA dokonają anihilacji Korei Północnej. Te wszystkie plany rozbiją się do stycznia, lutego, bo sytuacja wojenna jest bardzo dynamiczna – zauważa.

Ekspert polityki zbrojnej zaznacza też, że wiele państw przestrzeni europejskiej przejęło procesy NATO, jeszcze więcej ma przejąć po szczycie NATO w Waszyngtonie, dlatego sytuacja wojenna jest bardzo dynamiczna i może się okazać, że w lutym 2025 r. hasła Trumpa nie będą już aktualne.

- Te wszystkie projekty, z którymi Trump podchodzi do kampanii wyborczej, powinny być traktowane jak produkt na potrzeby rynku wewnętrznego i to o krótkiej dacie spożycia – spuentował Raubo.

Państwa bałtyckie i Polska obawiają się ponownej wygranej Trumpa, głównie na brak stabilnej gwarancji wsparcia europejskich postulatów przez USA. Trump też wielokrotnie powtarzał, że USA nie są zainteresowane w obronie państw, których składki do budżetu NATO są zbyt małe, mając na myśli też państwa bałtyckie i Polskę. Po tym czasie kraje regionu znacząco zwiększały wydatki na obronność, z rekordowym w tym roku wynikiem Polski o wysokości 4,2 proc. PKB. O tej sytuacji, w tonie anekdoty, Trump opowiedział też podczas czwartkowych debat.

Oprócz tematu wojny w Ukrainie, podczas debat w studiu CNN omówione zostały kwestie gospodarki, inflacji, imigracji, aborcji, demokracji oraz konfliktu w Strefie Gazy.

Jest to najwcześniej w historii przeprowadzany przedwyborczy pojedynek kandydatów. Zwykle debaty miały miejsce we wrześniu i październiku, tuż przed listopadowymi wyborami.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme