Naujienų srautas

Wiadomości2023.02.08 14:34

Jest wyrok w sprawie Andrzeja Poczobuta

LRT.lt 2023.02.08 14:34

W środę reżimowy białoruski sąd w Grodnie ogłosił wyrok w sprawie procesu dziennikarza i  działacza polskiej mniejszości narodowej na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Został on skazany na 8 lat kolonii karnej, informują niezależne białoruskie media.

Na tę wiadomość zareagował rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina. - Potępiamy niesprawiedliwy wyrok wydany przez sąd autorytarnego państwa. Andrzej Poczobut to polski i białoruski patriota. Stoimy za nim i będziemy stać. Nadejdzie dzień kiedy wolny Andrzej Poczobut i białoruscy Polacy będą mogli żyć na wolnej Białorusi - napisał Jasina.

Wyrok skomentowała również liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. - Polska broni Andrzeja Poczobuta i wszystkich więźniów reżimu Łukaszenki. W taki sposób pokazuje przykład szacunku dla białoruskiej mniejszości na Podlasiu, gdy uchodźcy polityczni z Białorusi są też wspierani przez państwo polskie - powiedziała w Senacie podczas prezentacji projektu uchwały w 160. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot zaznaczył, że „białoruski sąd nie kieruje się sprawiedliwością, tylko wytycznymi politycznymi, a Andrzej Poczobut jest niewinny i powinien zostać uwolniony“.

- Polska w sprawie Poczobuta robi wszystko, co możliwe, w tych działaniach uczestniczy także prezydent Andrzej Duda. To właśnie dzięki wysiłkowi i zaangażowaniu polskiego prezydenta udało się uwolnić kilku więźniów politycznych - podkreślił Szrot.

Poczobut był więziony od 25 marca 2021 roku. Proces sądu dotyczący działacza rozpoczął się 16 stycznia br. Rozprawa została utajniona w związku z decyzją sędziów i wniosku prokuratora. Poczobut był oskarżony o „wzniecanie nienawiści“ oraz „wzywanie do działań na szkodę Białorusi“.

Podczas ostatniej rozmowy LRT RADIJAS, nagranej miesiąc przed aresztem, dziennikarz powiedział, że celem podobnych represji jest ukaranie opozycjonistów za relacjonowanie protestów, a także zastraszanie mieszkańców, że podobna działalność wiąże się nie z dobami, ale wręcz latami pozbawienia wolności.

- Miałem doświadczenie represji. Człowiek dokonuje wyboru. Moi przodkowie żyli w znacznie trudniejszych warunkach. Po prostu żyję własnym życiem i staram się tym nie przejmować. Zdaję sobie sprawę z tego, jakie mogą być konsekwencje, ale wiem, że sam dokonałem takiego wyboru - podkreślił w wywiadzie.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane