Chrześcijanin jest powołany by być świadkiem Miłosierdzia. Jesteśmy zaproszeni do niesienia Bożego Miłosierdzia do swoich rodzin, zakładów pracy - mówił w homilii w drugim dniu VI Światowego Apostolskiego Kongresu Miłosierdzia ks. kard. Rolandas Makrickas, archiprezbiter Bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie. Kard. Grzegorz Ryś przekazał natomiast Dzwon Nadziei.
Dzwon Nadziei od kard. Rysia
W dopołudniowej części poniedziałkowego dnia, ks. kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski przekazał dla Wilna Dzwon Nadziei - dar Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. – To jest dzwon, który nazywa się Dzwon Nadziei. Pobłogosławiłem ten Dzwon w ostatnie Święto Miłosierdzia, właśnie dla miasta Wilna. To już osiemnasty taki Dzwon. Pierwsze trzy zostały przygotowane dla Krakowa, Filipin i Brazylii w 2020 roku. Od tego czasu już 18 Dzwonów zostało przygotowanych, aby tworzyć sieć nadziei na całym świecie – mówił ks. kard. Grzegorz Ryś, który zaprosił metropolitę wileńskiego abp Gintarasa Grušasa, do wspólnego uderzenia w Dzwon Nadziei, którego dźwięk przekazał nadzieję uczestnikom kongresu.
Kraków i Wilno to dwa miasta miłosierdzia. Łączy nas Boże Miłosierdzie i św. Siostra Faustyna, która przebywała w klasztorach Zgromadzenia w obydwu tych miastach. Chcemy więc budować most miłosierdzia pomiędzy naszymi miastami, a dźwięk tego dzwonu będzie nam o tym przypominał – powiedział ks. Zbigniew Bielas.

Na obecnym dzwonie zostały umieszczone napisy: Dzwon Nadziei (po polsku i po litewsku), Kraków-Vilnius 2026 – Miasta Miłosierdzia oraz „Boże Ojcze Miłosierny... Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka" – fragment z Aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu w języku polskim /I część/ i litewskim /II część/. Na dzwonie znajduje się też logo Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Wilnie oraz napis „Jezu, ufam Tobie" w trzech językach: litewskim, polskim i angielskim.
Pamięć – fundament Miasta Miłosierdzia
Kard. Grzegorz Ryś wygłosił także konferencję zatytułowaną: „Pamięć – fundament Miasta Miłosierdzia”.
– Kościół, który nie doświadcza i nie przyjmuje Bożego miłosierdzia, nie jest zdolny przekazywać go światu. Kościół, który nie uznaje swoich grzechów, a nawet swoich zbrodni, i nie prosi o przebaczenie oraz rozgrzeszenie, nie rozumie nic z Ewangelii Miłosierdzia – podkreślił metropolita krakowski.
Zauważył, że Kościół potrzebuje pamięci o miłosierdziu, które sam otrzymał. – Pierwszą pamięcią, jakiej jako Kościół potrzebujemy, jest świadomość miłosierdzia, które sami otrzymaliśmy: grzechy odpuszczone, choroby uzdrowione, słabość umocniona, niewola przezwyciężona, śmierć pokonana przez zmartwychwstanie. Dopiero wtedy, gdy o tym wiemy i gdy nieustannie na nowo tego doświadczamy, jesteśmy zdolni wyjść do innych i dzielić się z nimi Bożym miłosierdziem – mówił.

Kardynał zaznaczył, że dopiero doświadczenie Bożego miłosierdzia pozwala wyjść do innych i dzielić się nim ze światem. – Pierwszy rozdział pamięci o miłosierdziu powinien być wypełniony nie tyle przykładami heroicznych świętych miłosierdzia, ile wspomnieniem największych grzeszników – przyjętych, przebaczonych i powołanych przez Pana: Piotra, Pawła, Augustyna, Franciszka, Karola Boromeusza, Ignacego Loyolę i tysięcy innych, aż po… mnie samego – zakończył.
Ewangelia według gangstera
W poniedziałek uczestnicy Kongresu wysłuchali świadectwa Johna Pridmore, który był zaangażowany w życie przestępcze, aż do czasu, kiedy spotkał Boga i doświadczył Jego Miłosierdzia. – Kiedy uczymy się dawać miłosierdzie, tym więcej sami otrzymujemy – zaznaczył.
Ekumenizm i miłosierdzie
Patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej, który stoi na czele Kościoła prawosławnego podkreślił, że dziś jesteśmy wezwani do podjęcia trudnej drogi ekumenicznej, a proces ten jest niezwykle delikatny. – Dialog teologiczny wymaga heroicznej pracy, tych, którzy ją podejmują – powiedział i dodał, że dialog musi być prowadzony w duchu autentycznego miłosierdzia. Jak mówił, aby być wiarygodnym trzeba żyć miłosierdziem i je uczynić pierwszorzędną zasadą życia.

Jezu, ufam Tobie
W samo południe sprawowana była Msza święta, której przewodniczył ks. kard. Rolandas Makrickas. – Miłosierdzie Boże to nie tylko piękny koncept, idea. To Bóg, który nigdy nie opuszcza tych, którzy Mu ufają – mówił w homilii hierarcha.
Jak mówił, Bóg troszczy się o nas nawet wtedy gdy życie staje się trudne i niebezpieczne. „Miłosierdzie to konkretny sposób, w jaki Bóg zbliża się do nas. Bierze nas za rękę i podnosi – podkreślił kard. Makrickas, pokazując piękno ośmiu błogosławieństw. Mówiąc o św. Siostrze Faustynie i przesłaniu, które nam przekazała, a które zawiera się w słowach „Jezu, ufam Tobie”, powiedział: „Trzeba żyć ufając Bożemu Miłosierdziu.”
Po południu o 15.00 uczestnicy Kongresu modlili się w Godzinie Miłosierdzia oraz brali udział w warsztatach. Jeden z nich poprowadził ks. kard. Grzegorz Ryś, który mówił o „skandalu miłosierdzia”.
Źródło: vaticannews.va/pl





