W poniedziałek w stolicy odbędą się uroczystości upamiętniające 32. rocznicę masakry w Miednikach, jednego z najbardziej krwawych wydarzeń w historii odradzającej się Litwy. W tym dniu w 1991 roku członkowie OMON zaatakowali posterunek graniczny na przejściu z Białorusią, mordując litewskich pograniczników.
W Wilnie rano odprawiona zostanie msza święta w kaplicy św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej. Później odbędą się tradycyjne uroczystości upamiętniające pod pomnikiem w Miednikach i na cmentarzu na Antokolu. W obchodach wezmą udział prezydent Gitanas Nausėda i minister finansów Gintarė Skaistė, wicepremier.
W wydanym rano oświadczeniu prasowym premier Ingrida Šimonytė nazwała masakrę w Miednikach jednym z epizodów wojny, którą Rosja prowadzi dziś w Ukrainie.

- Dziś ofiara obrońców Miednik nabiera nowego znaczenia. Był to epizod tej samej wojny, która dziś trwa w Ukrainie (…) Agresor musi zostać zatrzymany i pokonany w Ukrainie, jeśli chcemy zapobiec krwawym tragediom na Litwie – cytowana jest premier.
Rano odprawiona zostanie msza święta w kaplicy św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej.
31 lipca przypada 32. rocznica ataku na granicę litewsko-białoruską na posterunku w Miednikach, podczas którego zginęło 7 funkcjonariuszy litewskich służb celnych, granicznych i porządkowych: Mindaugas Balavakas, Algimantas Juozakas, Juozas Janonis, Algirdas Kazlauskas, Antanas Musteikis, Stanislovas Orlavičius i Ričardas Rabavičius. Jedynym ocalałym był Tomas Šernas, celnik, który został poważnie ranny.
Masakry dokonali funkcjonariusze OMON.



