Naujienų srautas

Wiadomości2022.11.18 09:00

Reżyser Jerzy Bielunas: jeżeli dziecko oddało aktorom połowę swojego pączka, to zagrali dobrze

Ewelina Knutowicz, LRT.lt 2022.11.18 09:00

Podczas IX Dni Kultury Polskiej w Wilnie najmłodsi widzowie będą mieli okazję zobaczyć spektakl „Cicho“ w reżyserii Jerzego Bielunasa na podstawie tekstu Maliny Prześlugi. Przedstawienie zaprezentuje Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie. Dlaczego będzie to wyjątkowe widowisko? O spektaklu oraz dziecięcej widowni rozmawiamy z reżyserem, profesorem w Akademii Sztuk Teatralnych im. S. Wyspiańskiego w Krakowie, Filii we Wrocławiu Jerzym Bielunasem. 

Jaka jest koncepcja spektaklu „Cicho“?

Tekst został napisany przez Malinę Prześlugę - młodą pisarkę, w tej chwili bardzo w Polsce znaną. Jej teksty są grane w wielu teatrach, głównie lalkowych. W większości są skierowane do młodych widzów. Miałem zatem szansę na pracę z osobą młodą, więc jako człowiek wiekowy skonfrontowałem się z nową wyobraźnią. Bardzo mu się ten tekst spodobał.

Dramat jest o umieraniu legend, zaniknięciu tradycji, dawnych kultur. Dotyczy on folkloru, ballad, wierzeń, dawnych obrzędów, a przede wszystkim postaci z nich pochodzących: zjaw, koszmarów, dziadów i bab leśnych, świtezianek, rusałek i innych. Całe te bestiarium było obecne w ludowej kulturze, związanej z przyrodą. Sądzę, że autorka miała świetny pomysł, aby stwory stały się bohaterami dramatu.

Akcja spektaklu polega na tym, że do lasu wchodzi dziecko, które w ogóle tego świata nie zna i nie rozumie. Wszystkie stwory chcą mówić do dziecka, opowiadać swoje historie, straszyć, a nawet zauroczyć czy wejść w interakcję. Natomiast dziewczynka odrzuca ten świat, dlatego stwory rozumieją, że są skazane na śmierć. Skoro dziecko, symbolizujące młode pokolenie, nie chce poznawać świata pełnego fantazji i tajemnic, to on nie może dalej istnieć. W związku z tym stwory starają się za wszelką cenę przekonać malucha, że w świecie podań, legend, dawnych wierzeń jest sens: prawda o człowieku, naturze, dobrych i ciemnych stronach. Na szczęście, historia kończy się sukcesem. Dziecko, które wcześniej siało ciszę i śmierć, zmienia się - odzyskuje dziką energię, chce odkryć w sobie siłę magii, wrócić do świata przyrody.

Jeśli chodzi o zamysł formalny, spektakl opowiada o regresie, wymieraniu lasu, jego wyciszaniu się, procesie ucieczki kolorów, dźwięków, ruchu, dynamiki. Obserwujemy zatarcie tego bogatego zjawiska. Trzeba to odzyskać, przywrócić do życia.

Podstawą dramatu jest mitologia słowiańska. Czy Pan dużo o tym wiedział przed rozpoczęciem pracy nad „Cicho“?

Znałem słowiańską mitologię, ale nie jako specjalista-etnograf. Od dzieciństwa jako pokolenie wychowywaliśmy się na Mickiewiczu, jego "Balladach i romansach". Jednak interesowały mnie nie tylko opowieści źródłowo osadzone w określonych regionach, ale ogólnie fantastyka wyrastająca z mitologii słowiańskiej i wierzeń ludowych. Osobiście bardzo lubię Bolesława Leśmiana - polskiego poetę, który fenomenalnie tworzył ogromne światy, w których występowały postacie dzikie, tajemnicze, związane z przyrodą, czasami kalekie i koszmarne, ale też uwodzicielskie, niebezpieczne, łączące w sobie elementy powabu, ale też zagłady.

Zawsze lubiłem tematykę legendarną, uciekającą do obserwacji ze stricte realistycznej w stronę poetyzmu czy bardziej romantycznego widzenia świata, dlatego tekst “Cicho” tak bardzo mnie zainteresował. Przygotowując się do pracy przeczytałem komentarze dotyczące bohaterów, włączonych do swojej wizji przez Prześlugę. Nie są to jednak postaci bardzo skomplikowane, autorka tworzy pewne typy. Dlatego podczas spektaklu można będzie zobaczyć rusałkę-uwodzicielkę, która kusi młodzieńców i topi w wodach jeziora. Pojawi się także groźny dziad leśny, baby, które kojarzą się z rozrodczością i dawaniem życia oraz chochlik. Nie ma jednak postaci, wyjętych z konkretnie określonej mitologii, posiadających nadane przez tradycję imiona.

Czym przyciągają mitologia i jej postacie?

Mnie ogólnie przyciąga takie widzenie świata, bo kryje w sobie tajemnicę. Pociąga mnie widzenie świata, które jest dalekie od popkultury, medialności. Jest w niej nurt fantasy, ale nie jest on tajemniczy. Polega on na atrakcyjności, kostiumie, pewnego rodzaju kopiowaniu starych wzorców legend i baśni. Jednak sam osobiście oglądając współczesną propozycję dla dzieci rzadko odczytuję poziom tajemniczości, jaki przeżyłem w dzieciństwie, kiedy słuchałem bajarzy czy nawet kobiet na wsi, które potrafiły w sposób fenomenalny opowiadać o wampirach czy strzygach. Okrutne opowieści nas bardzo interesowały jako dzieci. Pamiętam, że wiązało się to z głębokim przeżyciem i mówiło o pewnej grozie, którą kryje świat. Przypominało się nam, że nigdy nie wiedzieliśmy i nie dowiemy się wszystkiego na świecie.

Skoro Pan zahaczył o ten temat, zapytam, jak zaciekawić dzieci teatrem, skoro od urodzenia są przyzwyczajone do multimediów?

Zajmuję się tym już od kilkudziesięciu lat. Dużą część tego, co zrobiłem, stanowią spektakle dla dzieci. Tak naprawdę każdy ma w sobie wewnętrzne dziecko, ale niektórzy tego nie pamiętają, wyparli go z siebie lub w ogóle nie zdają sobie sprawy z jego istnienia. Ludzie twierdzą, że we mnie to dziecko jest bardzo żywe. W związku z tym tworząc spektakl dla dzieci staram się brać pod uwagę ich wrażliwość.

W moim odczuciu, to nie jest prawda, że aby spodobać się dzieciom, trzeba im koniecznie pokazać multimedia i technologie, na których są wychowani. Wydaje mi się, że jeżeli dziecko zobaczy taki prosty, ale piękny spektakl, odwołujący się do mocnych rozwiązań plastycznych i wizualnych: dobrego światła, muzyki, dźwięku, autentycznego aktorstwa - dzieci wychodzą z niego zafascynowane. Sam wielokrotnie byłem tego świadkiem. Po pierwsze, trzeba zadziwiać dzieci porywającą dla nich gamą środków, z którymi się do tej pory dzieci się nie spotkały, lub robiły to bardzo rzadko. Widziałem takie spektakle i po nich dzieci wychodziły z otwartymi buziami. Czasami reagowały ciszą, ale też nadczynnością, krzykiem, chęcią współpracy i włączenia się w tok akcji, na przykład, przeciwstawiając się złu. Dzieci potrafią po takim spektaklu, który je wciąga, wiwatować, dziękować, a nawet darować prezenty. Kiedyś napisałem artykuł o „połówce czekoladowego batonika“, który dziecko przyniosło aktorce grającej czarownicę. Ten batonik nie nadawał się już do konsumpcji, jednak to był dar serca. Jeżeli dziecko oddaje połowę swojego pączka aktorom, to znaczy, że zagrali dobrze.

Rzeczywiście, dzieci reagują bardziej emocjonalnie…

… i tak powinno być. Są pewne prawa, dotyczące konstrukcji widowisk dla dzieci. Nie lubią one długich monologów, psychologizmu sięgającego po trudne rozprawy. Dzieci nie skupiają zbyt długo uwagi na jednym temacie. Trzeba im zatem proponować odpowiednie rytmy, dramaturgię i nastrój. Powinny to być zmienne emocje - od wesołych i dynamicznych po takie, które budzą refleksję lub strach.

Jakie zatem utwory powinny być wystawiane?

Uważam, że nie jest to sprawa tekstu, bynajmniej nie jest on najważniejszy. To jest sprawa roboty teatralnej: adaptacji, aktorstwa, tempa, rytmu. Najczęściej wystawiam adaptacje klasyki. Nie dlatego, że od razu były gotowymi tytułami dla szkół. Sądzę, że w wielkich dziełach literatury dziecięcej kryje się olbrzymi potencjał. Jeżeli to się zrobi świadomie, wiedząc, co chce się odsłonić, to one stają się hitami.

Udało mi się wcześniej wystawić „101 dalmatyńczyków“ i wiem, że widowni ogromnie się podobało. Zrobiliśmy go z animowanymi pieskami, z gonitwami i okrutną Cruellą. Tym niemniej jednym z najbardziej ciekawych spektakli, jeżeli chodzi o moją pracę, był Czarnoksiężnik z Krainy Oz. Amerykańska baśń z ponad stu lat, która, jak się okazało, do tej pory potrafi fascynować. Wszystkie postaci posiadają wady, potrzeby, poczucie niedowartościowania, ale każda z nich chce zdobyć szczęście. Nasz spektakl można obejrzeć we Wrocławiu, w Dużym Teatrze Muzycznym już od wielu lat, ale się nie starzeje. W recenzjach podkreśla się to, że kryje w sobie mądre przesłanie, a równocześnie jest niezwykle atrakcyjny scenicznie.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane