Białoruski reżim wykorzystuje wizerunek nieżyjącego dezertera i zdrajcy Emila Czeczko do realizacji dezinformacyjnych i prowokacyjnych działań wobec Polski – napisał na Twitterze rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Przy wyjeździe z Białorusi w stronę granicy z Polską zainstalowano billboard ku pamięci polskiego dezertera opatrzony napisem: „Mam czyste sumienie. A Ty?“ z podpisem "Emil Czeczko / Żołnierz".
- Za kampanię, której billboard jest częścią, odpowiada organizacja prowadzona przez białoruskiego, prorosyjskiego propagandystę i aktywistę Dymitra Bieliakowa – informuje Żaryn. Jak dodaje, Bieliakow po wybuchu kryzysu migracyjnego na granicy białorusko-polskiej zaangażował się w prowadzenie antypolskiej operacji informacyjnej pozycjonując się jako prołukaszenkowski obrońca praw człowieka.
- Teraz Czeczko został wykorzystany do kampanii, która powtarza insynuacje przeciwko Polsce i przekonuje, że sprzeciw wobec nielegalnej migracji destabilizującej Polskę jest czymś złym – pisze rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Emil Czeczko pod koniec 2021 roku uciekł do Białorusi jako polski żołnierz w stopniu starszego szeregowego. Po ucieczce odegrał epizodyczną rolę propagandową w medialnym uwiarygadnianiu oceny kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy z perspektywy władz Łukaszenki. 17 marca 2022 roku Komitet Śledczy Białorusi poinformował, że Czeczko został znaleziony martwy w mieszkaniu w Mińsku, które wcześniej wynajął mu zatrudniający go dyrektor centrum „Systemowa Obrona Praw Człowieka” właśnie Bielakow. Dezerter miał zostać zastany powieszony, a okoliczności jego śmierci miała badać białoruska grupa śledczo-dochodzeniowa.




